Dni nienawiści - Krzysztof Kamil Baczyński

Dni nienawiści

Trzeba nam było długo iść w nienawiść
(roztarty w gwiazdy kryształ chrupał nam pod butem 1 )
i dni w przegniły, żółty blask rozkrwawić,
na bezoblicze iść pod zwiędłą nutę
z chrypnących gardeł zdartą suchym skrzekiem.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
w bryzgi i sople krwi cuchnącej trupem,
idzie się tędy, by się stać człowiekiem
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
A nocą więdły w oknach ciche okiennice
i czerń wsychała z błotem w szorstki, ciężki drelich,
żeby ją świt odkruszył, którym niebo pęka,

Krzysztof Kamil Baczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2018-06-06

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙