[Jerzy! Mój przyjacielu, zanim się sprowadzisz...]
Jerzy! Mój przyjacielu, zanim się sprowadzisz
do nowego mieszkania, chyba nie zawadzi
opisać, jak by takie mieszkanko urządzić,
i o zbytek złej woli chyba nie posądzisz
mnie, który przed okiem mej duszy widziałem
ten obraz, ach, przyszłości obraz, i poznałem,
że w nim twe szczęście, a więc niosę Ci i daję,
co mi się aż tak pięknym na ogół wydaje,
że się po nocach śni. Ty nie łkaj, proszę,
ze wzruszenia, gdy oto kurtynę podnoszę:
Drzwi dębowe w figlaski piękne wykrawane
tworzą nie do przebycia muskularną ścianę,