Jesienny spacer poetów - Krzysztof Kamil Baczyński

Jesienny spacer poetów

Jerzemu K. W.
Drzewa jak rude łby barbarzyńców
wnikały w żyły żółtych rzek.
Biało się kładł popiołem tynku
wtopiony w wodę miasta brzeg.
Szli po dudniącym moście kroków
jak po krawędzi z kruchego szkła,
pod zamyślonym grobem obłoków,
po liściach jak po krwawych łzach.
I mówił pierwszy: «Oto jest pieśń,
która uderza w firmament 1 powiek».
A drugi mówił: «Nie, to jest śmierć,

Krzysztof Kamil Baczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-01-28

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙