[Nie wstydź się tych przelotów...]
Nie wstydź się tych przelotów
pełnych płomieni białych,
tych dźwięków a niestałych,
takich jak w burzy złoto.
One na drzew dotyku,
co stropu sięgać zda się,
są w cichym majestacie
Bogu — muzyką.
I obleczone w pióra
czy w przezroczysty niebyt,
każde są drogą w chmurach
albo po niebie