Orfeusz w lesie - Krzysztof Kamil Baczyński

Orfeusz w lesie

On jak wygłos dwustrunny zestroił
miłość pieśni i miłość niewiasty.
Teraz ucho ciszą leśną poił,
kiedy w strumień wstępował liściasty.
Prawą ręką gałęzie odgarniał,
lewą ręką lirę tulił drżącą,
gdy nad głową zbudzona ptaszarnia
trzepotała chmurą świergocącą.
A on ptakom i sobie się modlił,
a modlitwa go do tej zbliżała,
co mu była poczęciem melodii,
które spełniał na lirze jej ciała.

Krzysztof Kamil Baczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-01-28

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙