[Śnieg jak wieko żelazne...] - Krzysztof Kamil Baczyński - Książka

[Śnieg jak wieko żelazne...]

Śnieg jak wieko żelazne na oczy opadnie.
O! wy bracia w milczeniu moi — niedorośli.
I Bóg mnie nie przypomni, ani mnie odgadnie
z nagrobka przechodzący, aż w tysiącznej wiośnie
może dłoń jakaś biała odgarnie ciemności
i będzie to prawdziwy czas, czas tej miłości,
której u was nie znałem. Bóg — tak sobie marzę —
w błękicie lotnym nieba wyrysował twarze
naszym cierpieniem, niby maski jasne,
które przymierza tym, tym zapomnianym
czasem podobne rysom, a czasem za ciasne,
aż trafi — wtedy krwawe zasklepiają rany

Krzysztof Kamil Baczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-06-30

Издатель

Fundacja Wolne Lektury

Reload 🗙