Starość - Krzysztof Kamil Baczyński

Starość

Otom szary od pyłu tylu wieków,
a zawsze na osiodłanej chmurze.
To sny te miasta wołające: «Człowieku!»,
to rzeczywistość: kiedy oczy zmrużę.
Otom tak w drodze długiej zmalał,
że sam ledwo widzę swoją postać.
Tylko dudnią szkice elementarnej 1 chwały.
Śmierć mi wszystkie drogi zarosła.
I coraz mniejszy jestem — jak gwoździk,
ostatni gwoździk — mówią — do własnej trumny.
Trzeba aż tyle nocy płakać z głupoty
i teraz dopiero — mówią — rozumny?

Krzysztof Kamil Baczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-02-02

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙