Wizerunek
Stać nieruchomy u gruzów,
tak usta zaciskać skrzepłe
i oczu otworzyć ni zamknąć,
gdy szyby drgające ciepła
płyną mijając czas.
Stać jak pomnik, jak lew,
który w kamieniu zamknięty
ramiona przybite snem
na niebie prostuje na próżno.
I pył osiada z wolna
jak futro szare powietrza,
nawet powiekom nakłada