Elegia - Marceline Desbordes-Valmore; Stefan Napierski

Elegia

Być może czule kiedyś jego głos zmącony
Przywoła pod cyprysy, tlące w czarnej chwale,
Utajona w pomroku doliny zielonej,
Bardziej błoga od niego, usłyszę te żale.
Ujrzę, jak z wolna kroczy wzgórzem w wielkim szlochu,
Policzę kroki jego, sieroce i biedne.
Załka! łzy jego zwilżą tę garsteczkę prochu:
Przykuta u stóp jego, już go nie odbiegnę.
W opuszczeniu zostanę, ale pocieszona.
Wiatry zaszumią tęsknie w tej boskiej godzinie.
O, niech mnie wreszcie przyjmie dolina zielona,
Czekam, już czekam... Boże wielki! jeśli minie?

Marceline Desbordes-Valmore
Stefan Napierski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2012-05-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙