Ach, ta przecudna, cicha łąka...

Ach, ta przecudna, cicha łąka,
Gdzie myśl się moja we snach błąka,
Gdzie marzeń płynie zdrój...
— Anioły po niej chodzą rano
Ścieżyną w perły usypaną,
Cały ich chodzi rój.
Do stóp aniołom wieją szaty,
W tulipanowe zwite kwiaty,
W irysów długi pąk...
Z barków im skrzydeł wieją tęcze,
Pióreczek pawich półobręcze,
A lilie kwitną z rąk.

Maria Konopnicka
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2013-01-02

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙