Dwór Zosi
Nikt nie widział, nikt nie słyszał,
Jaki ja mam dwór!
Najpierw kogut, rycerz sławny,
Z pękiem lśniących piór.
Potem sroczka faworytka,
Co tak lubi ser...
I te wróble, całem stadem
Lecące na żer.
Dalej żółtych kacząt sznury,
Co idą na staw,
Dalej gąski, co się bielą
Wpośród bujnych traw.