VI. Jaśków sen

.............................................
Śniło mi się na zorzę,
Na samiutkie świtanie,
Że po łąkach szedł anioł,
W prostej, zgrzebnej sukmanie.
A miał nogi on bose,
Na koszuli len szary.
A okrutną niósł kosę,
I z grabliskiem do pary.
Jak najtęższy dąb w lesie,
Taką ci miał urodę,
I zahuczał jak wicher:

Maria Konopnicka
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-09-10

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙