Tytoń - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Tytoń

Zadrżały kwiaty tytoniu, bo księżyc wschodzi.
Wstają. Chcą się bez granic wydłużyć, wyprężyć.
Piją puste powietrze, które wieczór gwiazdami słodzi,
zanim w usta spłynie im księżyc.
Coraz bledsze, czynią wonny zamęt
i całe się w rosach trzęsą,
wpatrzone uparcie w firmament,
jak lwy w strażnika niosącego mięso.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-11-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙