Biały poniedziałek - Mariusz Grzebalski

Biały poniedziałek

Miasto uwięzło w kleszczach lodu.
Mróz ścina wszystko, czego dotknie.
Szkli się na ulicach przejrzyste światło.
Kończy się biały poniedziałek —
piosenka zmęczenia na nóż i osełkę chłodu.
Wracam po omacku do domu —
szyby oczu przetarte brudną szmatką.
Dwie dziewczyny budzą przez chwilę
ciekawość tłumu, więc i moją, śmiejąc się
do rozpuku na zatłoczonym przystanku.
Ale już po chwili hałas tramwaju stającego
przed politechniką ścina ich frywolne głosy

Mariusz Grzebalski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-19

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙