unplugged
tej nocy wszyscy jesteśmy jak wrzucane do
ogniska niedopałki. próbujemy znaleźć miarę
naszej pojedynczości w melanżu twarzy
i sylwetek, nie odnajdując nawet śladu
potwierdzającego czyjąkolwiek tożsamość.
skomle we mnie suka oddana w dobre ręce,
błądzące właśnie pomiędzy udami. kochałam
poprzedniego pana zbyt mocno, by jego
nagła zmiana mogła mną nie wstrząsnąć.
ale to normalka.
jutro uśmiechnięte kurwy w słonecznych
okularach wypną tyłki tarasując pobocze,