Symfonia jesienna
Skończyło się lato i jesień zabija motyle swym tchem,
Skończyło się lato i szronem zwarzone padają kwiaty,
Pachnie Zadusznym Dniem...
Znużona, blada,
Z orszakiem mar
Przychodzę,
A ze mną radość i czar
Przepada.
Po mglistej drodze
Z orszakiem mar
Przychodzę...
Na łąki zwiędłe, spalone,