[Czerw drzewa zwiędłe toczy...]
Czerw 1 drzewa zwiędłe toczy,
Deszcz liście zżarte pieści.
Zapomniały mnie oczy,
Nie umarłem z boleści.
Szkielety sterczą suche,
Jak krzyże. Gdzie ich ojczyzna?
Zwiało szczęście podmuchem.
Że konam, jak ci wyznać?
Czerw 1 drzewa zwiędłe toczy,
Deszcz liście zżarte pieści.
Zapomniały mnie oczy,
Nie umarłem z boleści.
Szkielety sterczą suche,
Jak krzyże. Gdzie ich ojczyzna?
Zwiało szczęście podmuchem.
Że konam, jak ci wyznać?