Skargi więźnia
Na wzgórza drutowane pnijcie się więzienia!
Tam nas orzeźwiać będą wiatru słone tchnienia,
A to nam w dyscyplinie dozwoli wytchnienia.
Już od tygodnia przeszło jest tu Sinobrody
Ze swoimi szwagrami i Dzieciojad młody.
«Anno, siostro, spójrz za kraty,
W morza błękit, w przyszłe lata!
— Widzę lekarza tylko oraz jałmużnika,
Nadchodzą przez świerków knieję.
Podejrzeniem mnie przenika
Ich widok i odbiera nadzieję.
Ma-ż mnie febra żółta nękać,