Przemysły (tomik)
Niecierpliwie smakując gorzkie zioła wiosny
I pieszcząc zieleń liścia rozcieraną w ręce,
Nozdrzami chłonę zapach wilgotny i ostry,
A panna ziemia chodzi w zielonej sukience.
Smak piersi odsłoniętych na słońce nad ranem
I słone krople rosy na wzburzonej trawie...
Już w sadach poszły wieści, już plusnęło w stawie,
Podglebie pachnie we śnie ziarnem świeżo sianem...
Zielony szum powietrza, niestłumiony zbliska,
Jak chłopiec kładzie ziemię, czułe szepce słowa,
I całusem przemocą — fiołkami tryska
Ziemia! dziewczyna marcowa.
Mieczysław Braun
---
Ziemia marcowa
Wiosną
Krajobraz polski
Mokre światło...
Drwale
Wiersz z powodu przelotu nad oceanem
O rodzeniu chleba, czyli o pisaniu wiersza
Przypisek
O budowaniu domu
Duma o Słowackim
O Mickiewiczu
I
II
Radjo
Wspomnienie o Żeromskim
Ciało
Moja mistrzyni
Piotr
Golgota
Rzecz o poezji
Nowi bogowie
Wisła
Górny Śląsk
Gdynia
Wynalazki
Przemysły
Łódź fabryczna
Jak pracują warsztaty
Do majstrów
Baterja
Zdrada
Oda do wolności
Ahaswer
Pieśń o kuli ziemskiej
Do reportera
Inżynier i poeta
Zaczarowana karczma
Dzień powszedni
Na zakończenie książki