Lekarz mimo woli

OSOBY:
Scena przedstawia las.
SGANAREL , MARCYNA wchodzą na scenę, kłócąc się.
Powiadam ci, nic z tego, lubciu: jestem panem w domu i ja tu jeden mam prawo rozkazywać!
A ja ci powiadam, że musisz robić, co zechcę, i że nie po to cię wzięłam, aby znosić twoje wybryki.
A cóż to za utrapienie mieć żonę na karku! Jakże słusznie powiada Arystoteles, że kobieta gorsza jest od diabła!
Patrzcie mi mądralę z jego durnym Arystoklesem!
Aha, mądrala. Znajdźże mi, proszę, drugiego z mojej profesji, coby umiał tak jak ja rozprawiać o świecie. Toć nie darmo człek obsługiwał sześć lat sławnego lekarza i za młodu gryzł łacinę jak rzepę.
Widział kto takiego bałwana!
Widział kto taką jędzę!
Przeklęty niech będzie dzień i godzina, w której zgodziłam się wyjść za ciebie!
Przeklęty niech będzie krzywy pysk rejenta, co mnie nakłonił do podpisania mego nieszczęścia!

Molière
Tadeusz Boy-Żeleński
О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-11-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙