Dlaczego zaczął pan pisać?
Tak już dawno, że wstyd gadać,
w nasze ciche życie
spadły z nieba dwa tornada
z przeraźliwym wyciem.
Huragany te z tych są, co
świat zmieniają siłą.
Potem zwykle było śpiąco,
czasem było miło.
Kojce, kaszki, kolki, kupki
soczkiem świat zbryzgany,
wysyłane w kosmos zupki,
pomazane ściany...