Niebezpieczne związki, tom drugi
Cecylia Volanges do wicehrabiego de Valmont
Mimo całej radości, jaką mi sprawiają listy pana kawalera Danceny, i mimo szczerej chęci swobodnego widywania się z nim, nie odważyłam się usłuchać pańskich poleceń. Po pierwsze jest to zbyt niebezpieczne; mama uważa na wszystko, może łatwo się spostrzec, a wówczas byłabym zgubiona na zawsze. A potem, zdawało mi się, że to byłoby bardzo niedobrze; robić sobie tak podwójny klucz, to nie byle co! Prawda, że to pan byłby tak dobry się tym zająć; ale mimo to gdyby się wydało, na mnie spadłby również za to wstyd i wina, skoro pan by go kazał robić dla mnie. Słowem, już dwa razy próbowałam go wziąć i na próżno!
Z pewnością, że to byłoby bardzo łatwe, gdyby o co innego chodziło; ale nie wiem dlaczego, za każdym razem mnie jakaś taka drżączka chwyciła i nigdy nie mogłam zdobyć się na odwagę. Sądzę więc, że chyba lepiej, aby wszystko już zostało tak jak dotąd.
Jeżeli pan będzie tak łaskaw, aby nam zechcieć pomagać jak dotąd, to zawsze przecież znajdzie się jakiś sposób oddania mi listu. Nawet z tym ostatnim, gdyby nie to nieszczęście, że pan się odwrócił nagle w stanowczej chwili, byłoby wszystko poszło całkiem gładko. Ja dobrze rozumiem, że pan nie może tak jak ja myśleć jedynie o tym; ale wolę już mieć więcej cierpliwości i nie narażać się tak bardzo. Jestem pewna, że pan Danceny powiedziałby tak jak ja, bo za każdym razem, kiedy on chciał coś takiego, co mi sprawiało za wiele przykrości, zawsze się zgadzał, żeby tego nie robić.
Oddam panu równocześnie z tym listem pański list, list Danceny’ego i pana klucz. Nie mniej przeto wdzięczną panu jestem serdecznie za pańską dobroć i proszę pana o dalsze względy dla mnie. To prawda, jestem bardzo nieszczęśliwa i gdyby nie pan, byłoby jeszcze gorzej; ale, bądź co bądź, to jest zawsze moja matka; trzeba więc znosić niejedno cierpliwie. I byleby pan Danceny kochał mnie zawsze, a pan mnie nie opuścił, może nadejdzie przecież jakiś czas szczęśliwszy.
Mam zaszczyt być, z głęboką dla pana wdzięcznością, pańską uniżoną i powolną 1 sługą.
Pierre Choderlos de Laclos
Tadeusz Boy-Żeleński
Tom drugi
Część trzecia
List LXXXVIII
List LXXXIX
List XC
List XCI
List XCII
List XCIII
List XCIV
List XCV
List XCVI
List XCVII
List XCVIII
List XCIX
List C
List CI
List CII
List CIII
List CIV
List CV
List CVI
List CVII
List CVIII
List CIX
List CX
List CXI
List CXII
List CXIII
List CXIV
List CXV
List CXVI
List CXVII
List XCVIII
List CXIX
List CXX
List CXXI
List CXXII
List CXXIII
List CXXIV
Część czwarta
List CXXV
List CXXVI
List CXXVII
List CXXVIII
List CXXIX
List CXXX
List CXXXI
List CXXXII
List CXXXIII
List CXXXIV
List CXXXV
List CXXXVI
List CXXXVII
List CXXXVIII
List CXXXIX
List CXL
List CXLI
List CXLII
List CXLIII
List CXLIV
List CXLV
List CXLVI
List CXLVII
List CXLVIII
List CXLIX
List CLI
List CLII
List CLIII
List CLIV
List CLV
List CLVI
List CLVII
List CLVIII
List CLIX
List CLX
List CLXI
List CLXII
List CLXIII
List CLXIV
List CLXV
List CLXVI
List CLXVII
List CLXVIII
List CLXIX
List CLXX
List CLXXI
List CLXXIV