Żywoty kurtyzan

Karnawałowa pieśń Wawrzyńca Medyceusza 1 :
Quant’è bella giovinezza,
Ma si fugge tuttavia!
Chi vuol esser lieto, sia!
Di daman non c’è certezza! 2
była na ustach całego Rzymu. Stolica świata szalała, pławiła się w nieskończonych uciechach, stając się niedoścignionym wzorem rozpusty dla reszty Włoch i dla całego świata.
Po Juliuszu II 3 , tym hartownym mężu włoskiego quattrocenta 4 , po okresie nieustannych wojen, nastała epoka słodkiego spokoju i rozkwitu sztuk, przypominająca złote czasy rzymskiego Augusta 5 . Na stolicy Piotrowej zasiadł papież-schyłkowiec, papież-dekadent 6 , upatrujący jedyny sens i cel życia w wygodnym, estetycznym sybarytyzmie 7 ...
Curis animique doloribus quacunque ratione editum intercludere 8
stało się dewizą papieża, a ulubiony błazen nadworny, fra 9 Mariano, dodawał później:
Viviane, babbo santo, perchè tutt’altra cosa è burla! 10
Filozofia obumierającej epoki wcieliła się w horacjuszowskie carpe diem 11 , a ludzie zaczęli przemieniać życie na nieustanny karnawał. Nic to, że polityka zniewieściałego Medyceusza, rządy kamaryli 12 florenckiej, symonie 13 , zepsucie hierarchii i marnotrawstwa pchały papiestwo ku przepaści, nic to, że na dalekiej północy rozlegał się stuk luterskiego młotka, a z mroku przyszłości wyłaniał się straszny dramat, tragedia ostatniego Medyceusza na Zamku św. Anioła 14 — Rzym szalał, a festyny, uczty, bankiety i polowania szły jednym ciągiem, biorąc przykład z papieskiego, zeświecczonego dworu. „Złoty wiek” Leona okazał się przejściem do epoki rozkładu, do ponurych lat kontrreformacji.
Zaraz po konklawe z roku 1511 zaczęli tłumnie napływać do Rzymu literaci, malarze, rzeźbiarze i muzycy, nęceni słuchami o legendarnej wprost hojności papieża, pragnący nagród brzęczących za swe trudy i prace.

Pietro Aretino
Edward Boyé
О книге

Язык

Польский

Год издания

2019-06-17

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙