Przywitanie, powrót
Andrzej odlatuje rano.
Nigdy nie przypuszczałem, że Chicago
może mi być tak bliskie.
To są jednak kolosalne odległości!
Mówi, że jeśli go kocham, przyjadę nawet późno
Samolot nie samolot,
odległości są takie same.
Więc biorę taksówkę i jadę.
Swoją drogą jak to jest z tym kochaniem
się przyjaciół, i ilu ich można
mieć w końcu.
Najbardziej drażni mnie chyba ten brak