Dziękuję bardzo
Błyska się w takim dniu
jasnymi zakamarkami życia.
W dzbanie tulipany,
nagłe uniesienie wpływa do kabla pamięci,
o perle z małża powiesz,
ogarnięta spokojem, trochę nawet nim przejęta:
„chyba twój guzik” albo „zadawniony katar”.
Około dziesięciu lat w wątłych ramionach spekulacji,
że może w zrywaniu kwiatów
chodzi nie tylko o nas,
bo umówiliśmy się na kościanej stercie,
z której gad mówi: „zobacz, wzniesienie