I ciągle widzę ich twarze
. . . . . . . . . . .
I ciągle widzę ich twarze,
ustawnie 2 w oczy ich patrzę —
ich nie ma — myślę i marzę,
widzę ich w duszy teatrze.
Teatr mój widzę ogromny,
wielkie powietrzne przestrzenie,
ludzie je pełnią i cienie,
ja jestem grze ich przytomny.
Jak sztuka jest sztuką moją,
melodię słyszę choralną,
jak rosną w burzę nawalną,