Czerwone i czarne
Na przełomie wieku XVIII i XIX widzimy dwie postacie będące zupełnym niemal przeciwieństwem: Chateaubriand i Stendhal. Jeden czerpie w dawnej Francji idee hierarchii, dyscypliny społecznej, powagi królewskiej, ale odświeża je tchem religijnego odrodzenia; drugi sięga w wiek XVIII swą bezreligijnością, materializmem filozoficznym, radykalizmem społecznym: ale i on spłaca swój dług romantyzmowi epoki: staje się piewcą energii, namiętności wcielonej w rapsod napoleoński. I w kolejach sławy tych dwóch ludzi cóż za różnica: Chateaubriand, bożyszcze za życia, dziś jakże opuszczony! Stendhal nieznany, może nawet z imienia, większości współczesnych, doczekał się w pół wieku po śmierci kapliczki skupiającej wybrane umysły.
Henryk Beyle (Stendhal) urodził się w Grenoble (w Delfinacie), w r. 1783, z rodziny urzędniczej ocierającej się o szlachectwo; matka jego miała nieco krwi włoskiej. Dzieciństwo chłopca było smutne. W siódmym roku traci ukochaną matkę; ojciec, odstręczający dla niego fizycznie i moralnie, nie umiał w dziecku obudzić miłości. Chłopiec chował się u dziadka, lekarza, epikurejczyka-filozofa w typie XVIII w. Był to w domu jedyny człowiek, o którym Beyle zachował dobre wspomnienie. Malec wzrasta samotnie, z rówieśnikami nie wolno mu się bawić: od otoczenia czuje się zupełnie odmienny; żyje sam i tylko sobą. To uczucie odosobnienia, różności od innych, będzie mu towarzyszyło całe życie. Było to w epoce Terroru, niezbyt srogiego zresztą w Grenoble; rodzina Beyle żywiła tajemne sympatie monarchiczne, dzieciak był całą duszą rewolucjonistą. Sam pisze, iż chwila, w której przyszła wiadomość o straceniu króla, dała mu „jedną z najżywszych radości w życiu 1 ”. Rodzina pokładała nadzieje w armii emigrantów, on patrzał z zazdrością na piękne pułki dragonów ciągnące do Włoch.
Wyrwać się z Grenoble — której pamięć będzie mu zawsze nienawistna — to jedyne marzenie Henryka. Sława, a przez tę sławę miłość, oto jego ideał od wczesnej młodości. W tym celu studiuje żarliwie matematykę, w której kariera Bonapartego ukazała młodzieży francuskiej drogę do wielkości i sławy. Jakoż uzyskuje to, iż w 1799 r. rodzina wysyła go do Paryża dla dalszych studiów.
Stendhal
Tadeusz Boy-Żeleński
---
Od tłumacza
I. Małe miasteczko
II. Mer
III. Mienie ubogich
V. Układy
VI. Nuda
VIII. Drobne wypadki
IX. Wieczór na wsi
XI. Wieczór
XII. Podróż
XIII. Ażurowe pończochy
XIV. Angielskie nożyczki
XV. Pianie koguta
XVI. Nazajutrz
XVII. Pan wicemer
XIX. Myśl rodzi cierpienie
XX. Anonimy
XXIII. Strapienia urzędnika
XXIV. Stolica
XXVI. Świat albo czego brakuje bogaczom
XXVII. Pierwsze doświadczenie
XXVIII. Procesja
XXIX. Pierwsze odznaczenie
XXX. Ambicja
XXXI. Przyjemności wiejskie
XXXIII. Pierwsze kroki
XXXV. Pałac de la Mole
XXXVI. Sposób wymawiania
XXXVII. Atak podagry
XXXVIII. Jaki order wyróżnia człowieka
XXXIX. Bal
XL. Królowa Małgorzata
XLI. Królestwo młodej panny
XLII. Byłżeby to Danton?
XLIII. Spisek
XLIV. Myśli młodej dziewczyny
XLV. Czy spisek?
XLVI. Pierwsza po północy
XLVII. Stara szpada
XLVIII. Okrutne chwile
XLIX. Opera komiczna
L. Japoński wazon
LI. Sekretne zlecenie
LII. Dyskusja
LIII. Kler, lasy, wolność
LIV. Strasburg
LV. Misterium cnoty
LVI. Miłość moralna
LVII. Najpiękniejsze porady duchowne
LVIII. Manon Lescaut
LIX. Nuda
LXI. Przerazić ją
LXII. Tygrys
LXIII. Piekło słabości
LXV. Burza
LXVI. Smutne szczegóły
LXVII. Wieża
LXVIII. Potężne ramię
LXIX. Intryga
LXX. Spokój
LXXI. Sąd
LXXII.
LXXIII.
LXXIV.
LXXV.