my delicje
jesteś grobem świń kurczaków i piwska
nie da się tego piękniej powiedzieć kochane
centrum przerobu biomasy płyną do ciebie ławice
rzekami i wielkim oceanem zwinna sarna
zmienia się w padlinę i lgnie do twojego otworu
wyjątkowo dużo uwagi poświęcasz także
zabiegom pielęgnacyjnym zależy ci
żeby archeologia nie miała się czego wstydzić
utrzymujesz wydziały nauk społecznych
łaskawą ręką wspomagasz tenisistów i hip-hop
w kanonicznym skeczu wypowiadasz słowa
o miłości by szturchnąć kogoś łokciem kiedy