Dziadzio - Tadeusz Boy-Żeleński

Dziadzio

Raz maleńka Fryderyka
Miała dziadzię tabetyka 1 .
A że stąpał dość niezdarnie,
Dziecię pusty śmiech ogarnie.
«Przestań — rzecze jej na to staruszek łagodnie —
I ja biegałem niegdyś żwawo i swobodnie,
A że mi dziś chodzenie idzie jak po grudzie,
To dlatego, żem w pracy żył ciężkiej i trudzie.»
Dobre dziecię, zawstydzone,
Poszło płakać aż na stronę;
Odtąd zawsze w czci głębokiej
Podpierało starca kroki.

Tadeusz Boy-Żeleński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2011-12-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙