Czarne okna - Tadeusz Gajcy

Czarne okna

W kantylenie 1 macierzanki zapach
uśmiechniętych nocą wodził chłopców,
jak w legendzie chodzili w zaświatach
pod oknami czarnymi dla oczu.
Nad głowami nocy złoty jeż,
księżyc w włosy się wtopił jak wianek,
nie wiedzieli — czy noc to czy wiersz —
gubiąc głosy jak trzciny rozchwiane.
A w latarniach z trudem się chodzi
w jakimś innym rozłożystym świecie,
pod oknami czarnymi młodzi
w zasłuchania jedwabistej sieci.

Tadeusz Gajcy
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-11-28

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙