Wilia
Memu Ojcu.
On do mnie pisał list — mój synuś mały!
patrząc się w księżyc — na szrężodze szyby
pisał mi rączką, że już nadleciały
aniołki — Pan Jezus przyjdzie — łowią ryby —
złote lśnią gwiazdki...
— niech mój Tatuś wraca —
Mama jest chora — Tatuś caca —
mój Tatuś dusia...
Lecz pewno wstrzymały
chmury ten list, lub Anioł biały —
bo mi się nie wdarł promień w stalagmity