Najemnica
Наймичка
Chmurny ranek był w niedzielę;
Ponad polem mgła się ściele;
Na mogile w pośród pola
Coś się chysta 1 jak topola.
To niewiasty postać blada
Coś do łona ciśnie rada,
Coś z rannymi mgłami gada.
«Mgły wy gęste, mgły jutrzniane,
W srebrnych iskrach rozsypane!
Czemużeście mnie życzliwie
Nie pogrzebły 2 na tej niwie?