Sekret

Pełnia księżyca poprzez stopnie strome
Szybko się wspina nad gałęzie drzew,
Jak zwierzę martwe zwisa ponad domem:
Czyj ptak? I pióro? Czyja srebrna krew?
I oto luna łagodnie się toczy
Nad tynkowane biało twarze ludzi.
Błysną robaczki, jak uśpione oczy,
I woń jaśminów ku śmierci nie zbudzi.
Aż znów w wiejących krzewach krzyknie zwierzę,
Schrypnięte strasznie. Teraz jeno wiew 1
I księżyc wraca na pradawne leże,
Usypia w gaju posrebrzany krzew.

Theodor Däubler
Stefan Napierski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2011-09-01

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙