Człowiek nad apetyt jeść nie może, pić może
Siedząc Włoch na bankiecie gdzieś między Polaki,
Natkał rozmaitymi żołądek przysmaki.
Więc, gdy, prze gospodarską po uczcie ochotę 1 ,
Przed każdego kieliszków pewną kładą kwotę 2 ,
Że do nich przymuszają, aż się drudzy dawią 3 ,
Rozumie, że znowu stół misami zastawią;
Tak jego do jedzenia, jako i do picia
Musić 4 będą. Więc skrycie, umknąwszy obicia,
Uciec, niżeli umrzeć, z tego woli gmachu.
I przyznał się nazajutrz do swojego strachu.