Dla ścieżki drogi nie opuszczaj
Każdy się, mówi polska przypowieść, oszuka,
Kto, mając drogę w oczach, ścieżki sobie szuka
I abo jej we dwoje przyczyni 1 , chcąc skrócić,
Abo musi zaszedszy nie tam, gdzie chciał wrócić;
Musi często ze strachem nocować w pół boru,
Puściwszy się bitego swym domysłem toru:
Przyznają doświadczywszy, dla tego ostrożni,
Trafi li się drugi raz wędrować, podróżni.
Niejednemu się da znać posztarzowi 2 ścieżka,
Kiedy, puściwszy drogę, terminu omieszka 3 .
Przeto królewską drogą 4 gościniec swą mową
Uprzywilejowany łacinnicy zową.