Epimenidów sen
...Co spał Epimanides lat, ja żyję tyle,
Jeśli żyję, jeśli się na życiu nie mylę...
Niemasz nic: wszytek żywot grzechem abo spaniem.
...Więc i mnie, w siedmdziesiątym piątym stojąc roku,
Czasby obudzić, czasby porwać się już z mroku.
Kto Epimenidesa — nie wiem; to wiem, że mię
Śmierć trojga dzieci budzi, zruciwszy na ziemię
Z betów świeckich, gdzie choć co na jawi cieleśni
Widzą ludzie, w rzeczy nic niemasz, wszytko się śni.
Tedy przetarszy oczy, wprzód na swe łożysko
Pojrzawszy, plunę, możesz gorsze być mrowisko,
Gdzie leżąc, kędykolwiek obrócę się bokiem,