Pieśń (Fraszka ten świat i złoto...)
Fraszka ten świat i złoto, Jedwab i perły błoto;
Jako się z ziemie 2 rodzi, Tak zaś pod ziemię wchodzi.
Fraszka rozkosz choć słodka, Bo nie tylko jest krótka,
Ale tysiąc goryczy, Oraz po sobie liczy.
Rzadko bez grzechu bywa, Ten, co jej rad zażywa.
A wytchnieć 3 tych słodkości, Kiedy się w cię 4 zagości
Robak sumienia złego, I gniew Stwórce 5 twego;
Ciężka jest jego ręka, Kiedy człowieka nęka.
Fraszka sława i próżne, O nię 6 starania różne...
A kto cnoty nie umie, I w największym rozumie
Głupi, trzeba go ćwiczyć 7 , Bo trzech nie umie zliczyć.
Dobra piękna wymowa, Gdzie cnota kładzie słowa;