Ja jestem satyr
Ja jestem satyr 1 , który łacińskiemi 2
Drogi wędrując wrócił do Grecyi 3 ,
Bez postumentu siadł na leśnej ziemi
W łańcuchu z drobnych serduszek na szyi,
I kiedy cisza napływa na drzewa,
Wśród leśnej woni po sarmacku śpiewa.
Śpiewam, com przeżył był 4 , co przebolałem,
I co prześniłem z nimfami 5 o ciele
Różanym, wieczór, i co naszeptałem
Do uszu nimfom przy miłosnym dziele,
I o tym, czegom im nie dopowiedział
Wówczas, gdym jeszcze wszystkiego nie wiedział.