Pasaż
Coraz się staje boleśniej i ciemniej
Od tego życia, co uchodzi ze mnie.
Od słów upartych, twardych niby kamień,
Od niespełnionych, fałszywych omamień,
Od spojrzeń, które już się nie spotkają:
Łodzie — co w czarnej nocy się mijają.
Nocą, w 1942 r.