Ślepego króla litościwa córka
Już trzeci dzień czekają tłumy na wagony.
Taki był plan. To leżą przyszli podróżnicy
Śmierci. O, siostro smutna, z jakiej przyszłaś strony?
Wśród kanonady przybiegłaś z ulicy?
Ta siostra tu przyniosła skarb nieodkupiony,
Dla starców niecierpliwych, dla łkających dzieci,
Dla wszystkich — z czyich oczu blask poznania świeci —
W szklance wody go dzieli ręką Antygony 1 .
Zbliżają się, podnoszą z ziemi niewolnicy:
Ta — po szklankę wyciąga dziewczęcą dłoń wąską —
«Byle prędzej!» z jej dumnej wyczytasz źrenicy.
Cjanek 2 do warg przybliża niby bzu gałązkę.