Szyby ze starych sztychów

To okno od podwórza dyktą się zasłoni,
Nie dlatego, by getta nie widzieć z tej strony,
Ale na cóż się dręczyć, że to właśnie oni —
Przyjaciele — czekają na znak umówiony.
Już nic nie pomożemy... Getto się dopali...
Na placu — przed murami — widać karuzelę 1 :
Ludzie w czółnach 2 fruwają jakoś dziwnie mali,
Poza tym z naszych okien widać już niewiele.
Dykta pokój zaciemni, więc drugą połowę
Szkłem się oszkli, a szybę zdejmie się ze sztychów,
Diamentem się przykroi... Pudełko stalowe
Z narzędziami, z cyrklami — nietknięte na strychu.

Wanda Ewa Brzeska
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2023-06-27

Издатель

Fundacja Wolne Lektury

Reload 🗙