Psalm IV
Dominus regit me, nihil mihi deerit 1 .
Psalm 22 2
Pan mię dogląda i rządzi, na miejscu paszy posadził mię i za łaską jego na niczem mi nie schodzi.
On mi udzielił mierny strumyczek do napoju i chciał, abym w pragnieniu posilony zostawał, uważając 4 jednak, od kogo te pomocy 5 życia biorę.
Bom nieostrożny fortunę jakąś sobie w myślach rysował, rozumiejąc, że mię te fawory potykają od ślepego bożyszcza, a nie od Boga prawego, który wszystko mając, wszystko daje, a wszystko mogąc, co dał, odebrać może.
I byłem w tem rozumieniu jako bydlę jakie żujące trawę albo marna świnia, która żerem się pasząc 6 , nie uważa skąd ta pasznia 7 pochodzi?
Teraz nieco przyszedłszy do siebie, przyznaję, o Boże, że z Ciebie, niezbrodzonego 8 dobroci morza, wszystkiego dobrego początek, który nie tylko żeś sam jeden dobry, ale i owszem samą dobrocią jesteś.
Ta dobroć nie zastanawia 9 się w nieograniczonem bóstwie, ale jako rzeka strumienie toczy: wielkie, gdy świat buduje, większe, gdy człowieka tworzy, niezmierne, gdy Boga człowiekiem mieć chciała.
Ach jakoż Cię za to wielbić trzeba Panie! Jako wywyższać za tak niesłychane uczynności.
Więc i ja mizerny upadam przed majestatem Twoim, dziękując Imieniowi 10 Twemu świętemu, które jako straszne z sprawiedliwości, tak chwalebne jest z dobroci.
Bo gdy na każdy dzień uważam 11 dzieła Twoje boskie, we wszystkiem widzę niepojętą mądrość, ale też i w udzieleniu obejścia każdemu niedoścignioną opatrzność.
Oto który wróblika na dachu sadzasz, a pod stropami budynków gnieździć się jaskółce pozwoliłeś, i mnieś 12 też Panie udzielił kawałek ziemi, którym bym się gnarował 13 .