Psalm VII
Quare fremuerunt gentes 1 .
Psalm 2
Czemu się wzburzyły narody, a ludzie rozmyślali próżne rzeczy?
Zeszli się królowie i głowy koronowane w radę przeciwko Polsce i przeciwko wolności.
Wzbudziła nienawiść zazdrość i zaraz się namnożyło tych, których swoboda bliźniego w oczy kole.
Potargajmy (prawi) związki, któremi się przeciwko zwierzchności wzmocnili, i ukróćmy im tej togi, w której się aż nazbyt przestronej 3 noszą.
Niech zbestwionego 4 bujną paszą źrebca ujeździ ręka nasza, a górę wybijającemu magiszowi niechaj pętce przybierze 5 .
Ale ten, który państwom prawa stanowi, naśmieje się z nich, i uczyni, że w szyderstwie zostaną, którzy nad jedynaczką naszą przewodzić usiłują.
Owom ja Jehowa jest! Który na wolą 6 puszczam, i w niewolę podaję; ja z Egiptu wyswobodzić mogę, i w krainę mlekiem i miodem płynącą zaprowadzić umiem.
Przeze mnie lotna ptaszyna przestronego powietrza zażywa, a kiedy pozwolę, w fortelnego 7 wpada sidła ptasznika.
Tedy będzie mówił w gniewie zapalczywości swojej do tych, którzy na cudze prawa krzywo patrzą, a zawziętość ich nagle rozproszy.
Jam jest zwierzchnością nad dziedzictwem mojem, a jako serc ludzkich prostotę, tak i pól sarmackich równiny z dawna ukochałem.