Psalm XII
Beati quorum remissae sunt iniquitates 1 .
Psalm 31 2
Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości i których przestępstwa Pan Najwyższy w wieczną puścił amnistyją 3 .
O szczęśliwy człowiecze, któryś przed obliczem boskiem przez grzechu znaleziony; a czystego sumnienia 4 , i najmniejszą obrazy jego nie nadpluskałeś makułą 5 .
Niepodobnać 6 , kto się człowiekiem urodził, bez grzechu być 7 ; ale insza 8 jest mieć wady powszednie, insza na główne urażonego majestatu zarabiać kryminały.
Otom 9 ja, mizerak taki, którym 10 dla tego tylko żył, żebym grzeszył; a grzeszył nie tak z ułomności, jako z rozmyślnego zakonowi 11 nieposłuszeństwa.
Jam się Pana stwórce 12 mego zaparł, a codziennie chleb z ręku 13 Jego biorąc, zdradliwiem 14 odstąpił dobrodzieja mego.
Jam rzekł w sercu mojem: nie masz Boga nagradzającego i karzącego; a próżną chlubę, marny zysk, znikomą rozkosz za Boga miałem.
I stałem się jako zbieg jeden przechodzący do nieprzyjaciół, i tam szukający obrony, gdzie mię pewna czekała zguba.
A imem 15 dłużej milczał, tem ciężej rozpacz i nadzieja alterowały 16 mię 17 .
Zaczem we dnie i w nocy obciążyła się nade mną bojaźń kary, a wrzód niebezpieczny jątrzył się, gdy go wewnątrz toczył robak sumnienia.
Obracałem się w ściśnieniu i dolegliwości mojej na wszystkie strony, upatrując, kto rozjątrzonej rany wyjmie mi ciernie.