Psalm XIV - Wespazjan Hieronim Kochowski

Psalm XIV

Domine quid multiplicati sunt 1 .
Psalm 3
Panie, czemuż się namnożyło tych, co mię trapią? a bez dania okazji co dzień mi nieprzyjaciół przybywa?
Bliscy moi i przyjaciele przeciwko mnie zbliżający się stoją.
Cytra moja obróciła się w smutek, napój mój w truciznę; kiedy z przyjaźni sąsiedzkiej widzę na zgubę odpowiedź i nieubłagane zajątrzenie.
Jeżelim 2 przymierza nie strzymała? umowę złamała? albo na zdradzie komu była? Sama się sądzę, że słusznie tę zawziętość ponoszę.
Ale jeżelim cudzego nie pragnęła, pokoju nie wzruszała, do wojny nie dała okazji: czemużby mię te stósy 3 potykać 4 miały?
Ty wiesz, mój Panie, żem spokojny żywot i zgodne obejście z każdym zawsze kochała, a za to mię teraz te kłótnie zewsząd ogarnęły.
Gdy oto swywolny 5 Zaporożec potargawszy obowiązki poddaństwa, z krymskiem pogaństwem nastąpili na mnie uciążliwie.
Oraz upatrzył w nieszczęściu mojem czas przedtem ode mnie 6 gromiony Moskal; i nie chciał zaspać pogody 7 w odbieraniu zawojowanych derewni 8 .
Poszła za wiatrem i borealna Szwecja, a w temże zamięszaniu łatwiejszego próbowała połowu.
Aż też honorowany ode mnie Transylwańczyk, przeważywszy się przez Krępak, bez opowiedzenia wojny, kraje mi pustoszył.

Wespazjan Hieronim Kochowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-08-07

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙