Psalm XXVIII
Dilexi quoniam exaudiet Dominus 1 .
Psalm 114 2
Ukochałem, iż wysłuchał Pan głos płaczu mego: i nie odwrócił oblicza Swego przed żebrzącym.
I nakłonił ucha Swego ku mnie, a suplikę 4 uniżonego miłościwie przyjąwszy, dał, o com Go pokornie żądał 5 .
Albowiem ogarnęły mię były zewsząd dolegliwości; a dla 6 ciężkiego utrapienia w żalu miary nie miałem.
Gdy mi odjęta była połowica dusze mojej i wszystkie ozdoby życia i fortun z głowy mojej spadły.
Nie wiedziałem, w takiej przygodzie gdzie się obrócić, a przez zmięszanie 7 zmysłów zewnętrznych, zapomniałem o lekarstwie z nieba.
Aż ci mi niekiedy dobry przyjaciel powie: Zdaj na Pana żądanie twoje, a On cię pocieszy.
Jenom 8 pomyślił, westchnął i wymówił, aż zaraz z nieba pomoc; gdyż Bóg nasz dobry i Pan wielce litościwy.
Szczodra ręka Jego sypie dobrodziejstwa na niegodnych i niewdzięcznych, a często i na niewiadomych 9 .
Nie chce dać człowiek, albo nie umie, albo się datkiem zubożyć boi; Bóg zaś jako morze, i małe, i wielkie rzeki napełnia, wodami łask nieprzebranych.
Dziwna tego Pana szczodroto 10 ! Który mając wszystko, tak siłę 11 daje, a dawszy siłę, i sam się dał ludziom na zbawienie w przydatku 12 .