Psalm XXXIV
Domine ne in furore Tuo arguas me 1 .
Psalm 37 2
Panie, nie w popędliwości Twojej strofuj mię, ani w słusznym gniewie bierz pomstę z przesądzonego winowajcy.
Znam się, żem Ci dał umyślną do urazy okazją 3 , z ciężkiem przewinieniem zarobił na karę.
I stąd strzały Twoje, jako w celu wszelakiej nieprawości, utchnęły we mnie; a ręka Twoja silna zmocniła 4 się nade mną.
Nie masz zdrowia w ciele mojem dla złości moich; dopieroż uspokojenia na umyśle dla przeszłych zbrodni pamięci.
Tak strapiony i zniszczony na umyśle bolałem, najbardziej na to, żem był łaski pobudzającej niegodnym.
Atoli 5 w nadzieję uzdrowienia rzekłem: niechajże ciało cierpi, które się w proch rozsypać musi, byle się tym cierpcem 6 dusza jakkolwiek z długu wypłaciła.
Panie, przed Tobą jest wszelka żądość moja, a wzdychanie moje u Ciebie nie jest tajne.
Gdy bez Ciebie, Boże mój, jestem niczem, a bywszy 7 niczem, jestem do powołania tępym i zdrewniałym do poprawy żywota.
Zamięszanego znak rozumu, gdy dobrego obierać nie umiem; a skażonej woli dowód, kiedy się złego chronić nie chcę.
I stąd przyznaję, że niegodnie żyjąc, godnie cierpię, a ustawicznie grzesząc, słuszne z grzechu karanie ponoszę.