Do swojej świty
Świto 1 moja z samodziału 2 !
Dzień po dzionku nam ucieka,
Starość zbliża się pomału
Do odzieży, do człowieka.
I my gości na spotkanie
Bez wytchnienia śpieszym wierni,
Nim zasypią mnie w kurhanie 3 ,
Nim cię dadzą do papierni...
Któż nas wspomni? Kto opieje 4
Bratnim sercom nasze dzieje?
Gdybym umiał żyć dla chwili,
Szedłbym w służbę między pany: