Wicinnik w jesień
Wiej no, wietrze! a żwawiej do góry 2 !
Leć, wicino 3 , skrzydłami ptasiémi!
Niebo czyste, a woda — lusterko;
Za górami usnęły gdzieś chmury.
Tak! — o! tak mi, udatna tancerko!
Ciebie liną przywiążą do ziemi,
Mnie do sioła wypuszczą ze swémi.
Wiej no, wietrze, a żwawiej do góry!
Poraż tobie do domu, biedacze!
Dosyć mijać nieznane ci sioła.
Dosyć zimną popijać śnieżnicę,
Dosyć jadać nie swoje kołacze,