Okonie - Wioletta Grzegorzewska

Okonie

Ojciec kroił ryby,
srebro ślizgało się w rekach,
muchy koczowały na rogu,
bawiłam się białym pęcherzem,
który wybuchał jak sterowiec.
układam naszyjnik z ości,
białko skwierczało na patelni,
woda zapominała.

Wioletta Grzegorzewska
О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙